Szanowni Czytelnicy!

Zdarzyło mi się ostatnio analizować ankiety studenckie, a wśród ocenianych kursów były także takie prowadzone w modelu zdalnym lub mieszanym. Wśród opinii opisowych dotyczących tych kursów pojawiło się szereg komentarzy, które w przybliżeniu odpowiadały stwierdzeniom: „To był e-kurs, dlaczego mam oceniać prowadzącego?” albo „Jak mam ocenić prowadzącego, którego nie widziałem/łam na oczy?”. Powtarzające się opinie wzbudziły refleksję – czemu studenci nie czują, że ktoś prowadzi kurs? E-kursy zawierały fora (aktywne), szereg zadań do wykonania, zadania były oceniane, materiały pojawiały się stopniowo. A jednak część studentów nie odnosiła wrażenia, że za e-kursem stoi człowiek, który go przygotował, prowadzi, sprawdza, nadzoruje. Przyczyn takich stwierdzeń można upatrywać w podejściu ludzi do technologii, pewnej bezosobowości komunikacji asynchronicznej, wreszcie w wadach samego procesu ankietowania. Niezależnie od przyczyn, należy postawić pytanie, co może wywoływać takie wrażenie bezosobowości, a jednocześnie czy wpływa to negatywnie na efektywność procesu edukacyjnego prowadzonego metodami zdalnego nauczania. Jeżeli odpowiedź na drugie pytanie jest twierdząca, to można postawić jeszcze ważniejsze pytanie: co można zrobić, żeby bezosobowości kursów zapobiegać?

Oddaję Państwu do rąk kolejny numer EduAkcji, w którym znajdują się między innymi artykuły opisujące przykłady różnych praktyk i technik stosowanych w e-kursach: blogi, podejście zadaniowe, grywalizacja, elementy rzeczywistości wirtualnej, studia przypadków. Artykuły wskazują, jak zastosowano daną technikę, ale opisują także, jaki był cel i efekt jej wprowadzenia w wymiarze socjologicznym i psychologicznym. Zwracają uwagę na rolę autentycznej komunikacji, kreowania etosu, aspektów społecznych e-kursów. Może wśród omówionych dobrych praktyk znajdą Państwo inspirację do realizacji swojego – nie rodzącego u studentów poczucia bezosobowości – kursu.

W dziale raportów znajdą Państwo informacje o zakończonych i realizowanych projektach dotyczących e-edukacji w Polsce. Część prac w numerze pochodzi z konferencji Uniwersytet Wirtualny 2015 oraz eTechnologie w Kształceniu Inżynierów (eTEE) 2016. Dziękując organizatorom, zapraszam też na kolejne konferencje organizowane przez środowisko zajmujące się e-edukacją w Polsce, na których powtórnie będziemy zadawać pytania o cel i jakość kształcenia na odległość.

W imieniu Rady Programowej, Redakcji i własnym
Życzę Czytelnikom przyjemnej i owocnej lektury,
Agnieszka Landowska
Redaktor Naczelna