Słowo wstępne

Szanowni Czytelnicy!

Wolność człowieka jest podobno jednym z warunków jego pełnego rozwoju. Jednocześnie funkcjonowanie społeczeństw, w tym także globalnej społeczności Internetu, jest regulowane wieloma ograniczeniami i przepisami. Tych regulacji powstało tak wiele, że współcześnie w wielu dziedzinach obserwuje się ruchy wolnościowe, które mają na celu zniesienie ograniczającego wpływu regulacji, jakie namnożył przez lata człowiek.

Przykładem może być ruch wolnego oprogramowania, który od lat wspiera i promuje nie tylko otwarty dostęp do kodu źródłowego, ale także ‘wolne’ licencje, których ideą jest możliwość swobodnej redystrybucji i rozwijania aplikacji. Do ruchu tego nawiązuje Bartosz Wysocki w swoim artykule Czy warto być hakerem?, zamieszczonym w niniejszym numerze EduAkcji.

Kolejne dziedziny, w których obserwuje się ruchy o charakterze wolnościowym, to edukacja, nauka i kultura. Ruch wolnej nauki promuje czasopisma o otwartym dostępie, które udostępniają artykuły swoim czytelnikom bez żadnych opłat. Istnieje nawet baza czasopism w otwartym dostępie: Directory of Open Access Jounals (DOAJ), w której magazyn EduAkcja jest także od niedawna indeksowany. W bazie DOAJ znajduje się wiele czasopism indeksowanych w Web of Science, w tym posiadające współczynniki wpływu. Ruch otwartej nauki jest na tyle silny, że wiele komercyjnych czasopism aktualnie oferuje autorom możliwość publikacji w otwartym dostępie. W dziedzinie e-kształcenia także pojawiły się materiały edukacyjne, często dobrej jakości, które są udostępniane nieodpłatnie. Jest też wiele otwartych kursów edukacyjnych, w tym kursy masowe (MOOCs), w których uczestniczą ludzie z całego świata. Kolejny ruch otwartej kultury sprzeciwia się nadmiernym restrykcjom prawa autorskiego i wypracował najbardziej znaną licencję „wolnościową” – Creative Commons.

Przedstawiam Państwu piąty numer czasopisma EduAkcja, w którym podejmowane są tematy związane z wyzwaniami współczesnej e-edukacji. Artykuły w nim zawarte są bardzo róż - norodne i dotyczą zarówno technologii, jak i metodyki nauczania. Szczególnie polecam jednak uwadze artykuły, które poszerzają patrzenie na e-edukację o inne perspektywy, jakich dostarcza nam otaczający nas, zmieniający się świat nowych technologii. Jednocześnie chciałabym podkreślić, że EduAkcja jest czasopismem otwartym i nieodpłatnym, a artykuły w naszym czasopiśmie ukazują się na licencji Creative Commons. Zachęcam do skorzystania z dobrodziejstw otwartej nauki i zagłębienia się w artykuły niniejszego numeru

W imieniu Rady Programowej, Redakcji i własnym
Życzę Czytelnikom przyjemnej i owocnej lektury,
Agnieszka Landowska Redaktor Naczelna